Ciemno, leje i smutno… czyli depresja sezonowa

Pamiętam taką jesień w swoim życiu, kiedy czułam się fatalnie. Przybita, smutna i zalękniona. Miałam wtedy 18 lat i nie wiedziałam co się ze mną dzieje. Nie miałam powodu do smutku, wręcz przeciwnie; pamiętam, że wszystko wtedy się dobrze układało. Jednak ja czułam jakiś ból psychiczny i emocjonalny.

Ta jesień przypomniała mi się wczoraj w czasie spotkania z nową pacjentką. Nazwijmy ją Anna. Anna nie ma powodów do zmartwień, jest w pełni zadowolona ze swojego życia. Zarówno zawodowo jak i prywatnie wszystko dobrze się układa. W październiku jednak zaczęła odczuwać przygnębienie i smutek. Od tego czasu ma mało energii, nie ma ochoty na przyjemności. Martwi ją , że stała się obojętna na wiele rzeczy. Wcześniej lubiła oglądać filmy, ale od kilku tygodni żadnego nie obejrzała ( „po prostu mi się nie chce”). Dużą przyjemność sprawiało jej gotowanie, lecz teraz musi się do tego zmuszać ( „gotuję tylko ze względu na dzieci” ). Najchętniej schowałaby się pod kołdrę. Do tego wszystkiego dochodzi lęk, że znowu będzie się czuła tak jak rok temu. Okazało się bowiem, że zeszłej jesieni Anna czuła się jeszcze gorzej. Jak twierdzi ” ledwo przeżyła zimę”. Lato i wakacje – jak ręką odjął. Ale teraz… zaczyna popadać w stan sprzed roku.

Każdego roku nadchodzi taki czas, kiedy robi się ponuro. Jesień. Potem zima. Jak mówią niektórzy ” taki mamy klimat”. Jest to czas chandry, obniżenia nastroju a nawet depresji. A to wszystko jest ( prawdopodobnie) spowodowane … brakiem światła słonecznego. Mieszkając na północy doświadczamy tego szczególnie mocno…

WAŻNE! CHANDRA TO NIE TO SAMO CO DEPRESJA

Chandra to krótkotrwały stan lekkiego obniżenia nastroju. Może trwać kilka godzin lub cały dzień. Nastrój jest jednak zmienny i może ulec poprawie pod wpływem czynników zewnętrznych. Inaczej mówiąc: gdy masz chandrę łatwo Cię rozweselić. Dobre towarzystwo, przyjemne okoliczności, dobre jedzenie ( np. „miseczka po brzegi wypełniona puree” ) są w stanie sprawić, że chandra mija. Niestety inaczej rzecz się ma z depresją. Depresja ( również sezonowa) to choroba i wymaga też innych oddziaływań.

Po czym poznać depresję sezonową?

Objawy depresji sezonowej to w szczególności:

  • czas trwania 5-7 miesięcy, zwykle od października do maja
  • zwiększony apetyt ( szczególnie na węglowodany i cukier), co powoduje przyrost wagi
  • senność
  • stale obniżony nastrój, który nie ulega poprawie pomimo prób, wysiłków innych osób, zewnętrznych sytuacji
  • występują objawy charakterystyczne dla depresji, takie jak spowolnienie, brak odczuwania przyjemności ( tzw. anhedonia), irytacja i zdenerwowanie, obniżenie samooceny, poczucie winy i beznadziei, zaburzenia snu oraz apetytu.

Nie czekaj aż samo przejdzie. Działaj .

Depresja jest chorobą. Znacznie obniża jakość życia. Może być niebezpieczna. Dlatego jeśli zauważasz u siebie niepokojące objawy porozmawiaj ze specjalistą. Zgłoś się do lekarza lub do psychologa, choćby po to, żeby sprawdzić czy masz depresję czy „tylko” chandrę. Lekarz może przepisać leki; nie obawiaj się. Dzisiejsze leki na depresję są bezpieczne i nie uzależniają. Poza tym, depresję leczy się łącząc farmakoterapię z terapią psychologiczną, dlatego dobrze, żebyś porozmawiał/porozmawiała z psychologiem. Sięgnij też po sprawdzone sposoby na walkę z depresją:

  • światłoterapia (fototerapia) – depresja sezonowa wywołana jest brakiem światła. W leczeniu tego typu depresji wykorzystuje się terapię światłem z wykorzystaniem specjalnych lamp emitujących jasne światło o dużym natężeniu. Taką lampę małych rozmiarów można zakupić i korzystać z fototerapii w domu. Polecam to szczególnie, że seanse światłoterapii, podobnie jak inne terapie działają wtedy,gdy są stosowane regularnie przez jakiś czas.
  • korzystanie z naturalnego światła i słońca – wiem, tu w Danii jest to szczególnie trudne. Jednak gdy zauważysz słoneczne promienie postaraj się wyjść na spacer ( np. w czasie przerwy w pracy) lub na taras i łap je. W pomieszczeniach siadaj przy oknie.
  • zadbaj o dobre oświetlenie swojego miejsca pracy, również w domu ( np. w kuchni gdy gotujesz). Przyciemnione światła tak charakterystyczne dla duńskiego „hygge” raczej nie są lekiem na depresję.
  • bądź aktywny / aktywna fizycznie – ćwicz na powietrzu i w ciągu dnia.
  • dbaj o to co jesz
  • zadbaj o codzienne przyjemności – bardzo ważne jest, abyś codziennie robił / robiła rzeczy, które sprawiają Ci przyjemność. Mogą to być drobiazgi, np. wypicie porannej kawy z ulubionej filiżanki, wieczorne przeglądanie kolorowych magazynów, czytanie przed snem, plotkowanie przez telefon itd. Zadbaj o to, abyś nie porzucał/nie porzucała czynności, które zawsze wprawiały Cię w dobry nastrój, ponieważ brak takich czynności podtrzymuje depresję.

WAŻNE! CODZIENNIE WYKONAJ JAK NAJWIĘCEJ JAK NAJBARDZIEJ PRZYJEMNYCH CZYNNOŚCI

Obserwuj siebie i działaj jeśli widzisz, że smutek już na długo trwa. Pamiętaj, że depresję można skutecznie leczyć. Jesień i zima też mają swój urok ( chyba sama w to nie wierzę :)) i warto się nimi cieszyć. Na przykład tym, że Święta idą i że ubrana choinka w połowie października wygląda……. uroczo ?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *